24 października, 2016

Aaaaaaaa, poparzyłam sobie twarz!!!- charakteryzacja na Halloween!

Hejka!

Bardzo lubię ten czas przed Halloween. Można poszaleć z makijażem  i jednocześnie dobrze się przy tym bawić. W zeszłym roku nie napisałam żadnego posta w tym temacie, aczkolwiek kilka prac zmalowałam. Jeżeli macie ochotę poszukać inspiracji to przez kolejne dni pojawi się kilka makijaży "halloweenowych" na moim koncie Instagramowym! A dzisiaj pokażę Wam jak zrobiłam "poparzenie twarzy"! Zapraszam!





Użyte kosmetyki:

Twarz:
  • Rimmel London, Lasting Finish 25hours, nude.
  • NYX, HD Concealer, CW 01/Porcelain.
  • Maybelline NY, V- Shape Duo Stick Contour & Highlight.
  • Kryolan, Derma Color, Fixing Powder, color P2.
  • Joko Make-up, Finish Your Make-up Pressed Powder, 10 transparent.
  • Makeup Revolution London, Ultra Bronze.
  • Makeup Revolution London, Ultra blush palette, sugar and spice.
  • Lovely, Sliver Highlighter.

Brwi:
  • Makeup Revolution London, Focus & Fix, Eyebrow Shaping Kit, Medium Dark.

Oczy:
  • Sleek Ultra Mattes V2 731 (dark).
  •  Makeup Revolution London, Eyes Like Angels, 32 Ultra Professional Eyeshadows (PEARL NECKLACE).
  •   Inglot Eye Shadow, matte 351.
  •    Mon Ami Paris, Waterproof Eyeliner No 5.
  •    Wibo, Deep Black Eyeliner.

·          
Rzęsy:
  • Revlon, Ultimate All-In-One Waterproof Mascara, Blackest Black/551.
  •  Eylure London, Enchanted “Cherished” eyelashes.

Usta:
  • Bourjois, Rouge Edition, 02.

Pełny makijaż wykonałam tylko na lewej stronie twarzy.

Jak zrobiłam ranę?



1. Użyłam znany Wam na pewno przepis: woda+ gliceryna+ żelatyna spożywcza. Mieszamy składniki w proporcji 2:2:1i na kąpieli wodnej rozpuszczamy wszystko razem i kiedy już przestygnie będziemy nakładać na twarz.




2. Zanim jednak to zrobimy, potrzebujemy czerwoną szminkę (u mnie Golden Rose Velvet Matte 18), którą aplikujemy syntetycznym pędzlem bez specjalnej dokładności na miejsce naszego „poparzenia”.




3. Potem naszą ostygniętą i tężejącą żelatynkę nakładamy na twarz.




4. Kiedy dokładnie już stężeje na twarzy, robimy „dziury” , większe i mniejsze, według uznania.

5. Aplikujemy na nasze „poparzenie” podkład, aby wyglądało jak poparzona skóra a nie świecąca galaretka ;).

6. W „dziurki” aplikujemy czerwoną szminkę, i troszkę czarnym cieniem cieniujemy ich obwódki.



     

Możemy tak to zostawić, albo pojechać o krok dalej i użyć sztucznej krwi, której największe skupienie będzie w „dziurkach”. Ja dodatkowo jeszcze przy użyciu ręcznika papierowego pociapałam  krwią po twarzy, wtedy wygląda nasze poparzenie jeszcze bardziej realnie.


Tak prezentuje się kompletna stylówka:






Jeśli nie macie za wiele czasu przed Halloweenową imprezką i lubicie takie straszne charakteryzacje, myślę, że taki pomysł będzie jak najbardziej dla Was. A może wolicie bardziej charakteryzacje w stylu "glamour"?

Nie planuję więcej postów z makijażami na Halloween aczkolwiek coś tam jeszcze stworzyłam, i w tym tygodniu pojawią się fotki na Instagramie!


Dziękuję za odwiedziny dzisiaj i do kolejnego!


Buźka, Iza





* Wszystkie opinie bazuję na własnych doświadczeniach i nie są sponsorowane




Jeśli macie ochotę, to zapraszam też na: FacebookInstagramTweeterSnapchat bella8122 (PL).