27 listopada, 2017

Nie jem mięsa! I co to ma wspólnego z kosmetykami i światem beauty?


Hejka!

Dzisiaj post "nie kosmetyczny" czyli nie będzie to ani recenzja, ani makijaż itp, tylko podzielę się z Wami zmianami w moim życiu, które niedawno zaszły i nadal zachodzą. Pomyślicie, może że po co takiego rodzaju post zamieszczam na blogu, który tematyką odbiega od tego o czym do tej pory pisałam? No i niestety a może stety okazuje się, że to o czym będę chciała pisać wiąże się nie tylko ze zdrowym, ogólnie to nazywając "prowadzeniem siebie", ale również ze stanem mojej/ i poniekąd waszej cery. Bo niestety często zapominamy lub nawet nie myślimy o dbaniu o nasz organizm i to ze strony zarówno fizycznej ale też od tej strony duchowej. Często nie jesteśmy do końca świadomi, że to jak wygląda nasza skóra, nasza cera to jest to czyste odzwierciedlenie stanu zdrowia naszego organizmu. A jak to się wszystko u mnie zaczęło.....




Tak naprawdę to zaczęło się wszystko przez mojego męża, Marcina. Pewnego razu zapytał czy nie kupić wyciskarki wolnoobrotowej do soków. Pomyślałam, co on znowu wymyślił ;). Zgodziłam się! Kiedy wróciłam do domu z pracy słuchał na YouTube kanału ODMŁADZANIE NA SUROWO- drażniło mnie to, a konkretnie głos z filmów z tego kanału (może byłam zbyt zmęczona). Kolejna jego decyzja była, że przestaje jeść mięso!!!! Co???? Mój facet- typowy mięsożerca nie chce jeść mięsa, o co tu chodzi???!!!! Pomyślałam, że to jego chwilowy wymysł po dwóch tygodniach znowu zacznie je jeść.... I tutaj zonk, bo dalej przystawał przy swoim. Pomyślałam, to pięknie, bo co ja teraz będę gotować, będę musiała wymyślać i wyszukiwać różne przepisy na wegetariańskie dania. Ale cóż....
Po kilku dniach od jego decyzji, sama zaczęłam oglądać i słuchać filmów Mariusza z kanału ODMŁADZANIE NA SUROWO (dobra jestem co? ;)) i facet mnie ZMOTYWOWAŁ i zaraził chęcią zadbania o lepsze zdrowie. Ponadto naoglądałam się rożnych filmów na temat żywności/mięsa, tego w jaki sposób jest ono "produkowane" i czym naszpikowane. Dowiedziałam się, że mięso potrafi zalegać w naszym układzie pokarmowym do kilku tygodni a nawet miesięcy!!!! Wiedzieliście o tym? Do tego doszło wiele innych filmów, które znalazłam, m.in nt. ogólnie "produkcji" żywności, o konsumpcjonizmie, który nas wykańcza, o szczepionkach, o lekach, o GMO, o wpływu fluoru na nasze zdrowie itd. itd....  Lista jest długa, ale właśnie coś w mojej głowie "pykło" i postanowiłam pójść śladem męża, myśląc, że przecież nam to nie zaszkodzi, a jeżeli będzie coś nie tak, to zawsze można wrócić do jedzenia mięsa. Tak się nie stało... stety i obecnie możemy powiedzieć, że jesteśmy wegetarianami od przeszło dwóch miesięcy. Jak się z tym czujemy? Z A J E B I Ś C I E!!!

Dodatkowo codziennie pijemy soki warzywne i/lub owocowe, jemy dużo owoców, warzyw, orzechów i nasion.
I to był nasz pierwszy krok w drodze o lepsze zdrowie...

Plusy życia bez mięsa:


- zero bólu głowy;
- uczucie lekkości;
- łatwe wypróżnianie, a co za tym idzie regularne oczyszczanie organizmu z niepotrzebnie zalegających resztek jedzenia;
- bardziej otwarty i jasny umysł;
- mniej przykry zapach potu;
- mniej stresu
- zrzucenie zbędnych kilogramów (udało mi się zrzucić 9 kg przez 2 miesiące, bez żadnego wysiłku fizycznego) ;p;
- itd. bo plusów jest wiele.



Dodatkowo zaczęłam interesować się ogólnie zdrowiem (od kiedy pamiętam chciałam zostać lekarzem chirurgiem ;)) i o naturalnych sposobach leczenia. Do tego zainspirował mnie pan Jerzy Zięba, którego książki mam w posiadaniu ("Ukryte terapie" cz. I i cz. II). Obie już przeczytane i nadmienię tylko, że informacje w nich zawarte są SZOKUJĄCE!!! Trudno jest mi uwierzyć w to co ujawnia pan Zięba.... przykre to, ale jesteśmy ciągle oszukiwani, ponieważ znowu jak zawsze pieniądze okazują się najważniejsze i doktorów Judymów jest bardzo mało :)


Uważam, że każdy kto interesuje się zdrowiem i chciałby odkryć prawdę o całym światku medycznym (informacje są NIE DO UWIERZENIA!!!!) i wiedzieć w jaki sposób można sobie pomóc nie łykając jedynie prochów, to polecam!  W innym poście na pewno podzielę się z Wami większą ilością informacji, bo jest tego sporo ;)

Wrzucam Wam tutaj linki filmów, które mnie zainspirowały i "popchnęły" do podjęcia zmian w sposobie życia i dbania o siebie. Jest ich sporo i sami możecie je znaleźć, ale wrzucę kilka linków, może się przydadzą! :


Od tego pana się wszystko zaczęło i od obejrzenia tego właśnie filmu:














To tylko kilka propozycji filmów wartych obejrzenia i jest tego oczywiście więcej.


Dodam jeszcze, że mam zamiar w naturalny sposób "oczyścić" swój organizm, ale proces ten jest długotrwały i nie chcę na razie o tym pisać, i zrobię to jak przejdę już wyznaczoną przez siebie drogą!

Inspirację będę czerpać  między innymi od pana Aleksandra Haretski, który w Świebodzicach prowadzi Akademię Medycyny Regeneracyjnej TUTAJ LINK.

Teraz możecie zastanowić się, po co jak to robię i po co w ogóle piszę o tym na blogu o tematyce związanej z totalnie czymś innym??... I jak niejedzenie mięsa ma się do kosmetyków. Właśnie świadoma decyzja o wyrzuceniu z menu mięsa zapoczątkowała u mnie chęć poprawy swojego zdrowia, czyli pragnę wykonywać kroki o których wcześniej wspomniałąm a to przekłada się na wygląd naszej cery,  naszego ciała i na naszego ducha. I posmarowanie się kremami, olejkami, serami i innymi cudami firm kosmetycznych jedynie "przykryje" objawy/ symptomy tego co dzieje się w naszym wnętrzu. Ja mam dwa główne problemy ze zdrowiem, o których napiszę może w kolejnych postach, które pragnę rozwiązać podejmując świadome próby wyleczenia się w naturalny sposób. Jeżeli to mi się uda, to będzie o czym pisać!!! :D



Dodatkowo,poza jedzeniem, wpływ na nasze ciała mają inne jeszcze rzeczy jak używki, alkohol, papierosy, funkcjonalność gospodarki hormonalnej, powietrze, woda, kosmetyki czy nawet różne rodzaje badań lekarskich.

Jeżeli Was zaciekawił temat to dajcie znać. Chociaż wiem, że większość ludzi do puki jest zdrowa i nic im nie dolega, nie zastanawia się nad takimi rzeczami, albo po prostu nie ma na takie rzeczy czasu, lub najzwyczajniej w świecie ignoruje te rzeczy... I wcale im się nie dziwię, bo od wielu pokoleń jesteśmy oszukiwaniu i mamy utarte pewne nawyki i schematy myślenia, które trudno jest zmienić.

Dzisiaj kończę swój wywód i przepraszam za może trochę chaotyczny tekst, ale tak wiele chciałam przekazać. Dajcie znać czy chociaż odrobinę Was zainspirowało to co napisałam.

Dziękuję i do zobaczenia!
Zdrowia! :) Iza

p.s: może macie jakieś pytania, albo propozycje temtu na kolejne posty do zakładki ZDROWIE? Śmiało piszcie! :)



* Wszystkie opinie bazuję na własnych doświadczeniach i nie są sponsorowane





Jeśli macie ochotę, to zapraszam też na: FacebookInstagram