11 grudnia, 2017

Upominki pod choinki- KULE DO KĄPIELI!




Hej!

Święta coraz bliżej i z tej okazji przygotowałam dla Was dwie propozycje na prezenty, które możecie zrobić sami. Dzisiaj przepis na kule do kąpieli. Wiem, że w sieci jest pełno takich przepisów, ale ja przedstawię Wam swoją wersję, która jest banalnie prosta w wykonaniu i dzięki temu, że zrobimy je sami, ilość wariacji kolorystycznych i zapachowych jest nieograniczona i zależy jedynie od Waszej wyobraźni i pomysłowości. ;)



Do wykonania 3 kul potrzebujemy:

- soda oczyszczona- 200 g;
- mąka ziemniaczana, która sprawia, że nasze bomby będą wypływać na powierzchnię wody- 2 łyżki;
- kwasek cytrynowy- 100 g;


- olej (może być jaki macie obecnie w domu; ja używałam już w przepisie kokosowego, konopnego i słonecznikowego)- 30 g;



- olejki eteryczne- wg uznania;



- sól (może być himalajska, kłodawska, morska, epsom (sól kwasu siarkowego i magnezu, która wspaniałe właściwości lecznicze)- według uznania, ale nie za dużo;



- plastikowe akrylowe formy kule do formowania masy;



- różne zioła kwiatowe;



- opcjonalnie barwniki spożywcze.



Jeżeli chcecie zrobić więcej bomb, wystarczy podwoić lub potroić ilość składników, ale pamiętajcie, że bardzo ważne jest dokładne odważenie składników, nic na oko.

Wykonanie

Mieszamy wszystkie sypkie składniki. Dodajemy olej i mieszamy do uzyskania konsystencji "wilgotnego piasku" żeby nie było żadnych grudek. Reszta to już własna wyobraźnia. Ja podzieliłam masę na trzy części i stworzyłam trzy kolory. Kolejny krok to "ubicie" plastikowych foremek naszą masą i połączenie w całość. Odstawiamy do wyschnięcia, najlepiej w suche i ciepłe miejsce (jak po prostu położyłam na kaloryfer) i na drugi dzień możemy delikatnie wyjąc kule z foremek. Gotowe!!!




Teraz to od Was zależy jak pięknie zapakować prezent…. ;)

Ja w tym roku tworzę, bo ze składników, które mam robimy z mężem i dzieciakami kąpielowe kule na bieżąco! :D

Pragnę dodać, że poza świetną zabawą i zapachem w wannie, wygląd skóry moich dzieci poprawił się, jest ona pięknie nawilżona, gładka i nie potrzebujemy po takiej kąpieli używać dodatkowych balsamów.

Zaobserwujcie bloga, bo już za tydzień mój przepis na peeling kawowy, który jest banalnie prosty i szybki w wykonaniu. Dodatkowo jeżeli nie macie składników na wykonanie samemu bomb do kąpieli to ta opcja będzie dla Was! ;)





Dajcie znać, czy wolicie tworzyć prezenty czy raczej kupujecie „gotowce” ;)!


Do kolejnego, buziaki
Iza





 * Wszystkie opinie bazuję na własnych doświadczeniach i nie są sponsorowane





Jeśli macie ochotę, to zapraszam też na: FacebookInstagram